sobota, 30 stycznia 2016

Co zrobić?

Rozdział drugi :
Leonarde  ma trzynaście lat jest niskim brunetem. Charlie jest dwa lata starszy od niego i jest wyższym brunetem. A no właśnie zapomniałam  dodać o mnie. Mam czternaście lat i mam czarne włosy
…………………………………………………………………………………………………………
U Bars and Melody :
- Ta Sara to niezła laska co nie ? – powiedział Leo
- No ,ale ja ją zaklepuję – rzekł Charlie
- Ej ty zapomnij! Ona będzie moja – odparł  młodszy z członków duetu
- A może damy jej wybór kogo ma wybrać, starajmy się obaj ,ale obiecaj mi ,że przez nią się nie pokłócimy. Lasek jest wiele dla każdego się znajdzie , jak nie ta to inna – powiedział Charlie
- No prawda , zobaczymy! Obiecuje przyjacielu! Może nawet żadnemu z nas z nią nie wyjdzie ,gdyż ona może chce się z nami tylko przyjaźnić – rzekł Leo
…………………………………………………………………………………………………………
Za godzinę mam się spotkać z chłopakami . Szczerze to ja już nie wiem z jednej strony oni mają super charaktery i są przystojni , a na takich to trudno teraz trafić i jeden z nich mógłby być moim chłopakiem , a z drugiej strony chciałabym być ich przyjaciółką , bo obydwoje są wspaniałymi osobami.
No dobra zobaczymy co będzie , a teraz muszę się przygotować na spotkanie. Może ubiorę tą białą sukienkę i do tego moje nowe superstary? Tak to będzie fajnie wyglądać! Poproszę też mamę aby mi zrobiła ten delikatny makijaż ,który sobie robi codziennie. Mam nadzieję , że nie będę aż tak źle wyglądać.
……………………………………………………………………………………………………….......
Jestem już w restauracji w której mieliśmy się spotkać . Jestem piętnaście minut przed czasem , nie lubię się spóźniać . Może zadzwonię do Lilly  , bo i tak nie mam co robić tylko czekać aż przyjdą.
- Hej misia! Co tam u ciebie? – spytałam
- No cześć! A dobrze a u ciebie ? – rzekła Lilly
- A też nawet dobrze. Właśnie czekam na chłopaków o tych co ci mówiłam, a ty co porabiasz? – odparłam
- No ja ym…… Nie mogę gadać , pa – odrzekła wystraszona

Hmm… To trochę dziwne , nie wiem co jej jest . Jak wrócę do domu to napiszę do niej , bo boję się , ze coś jej się stało. Za 5 minut powinni przyjść , gdy nagle spoglądam do tyłu i widzę Leo i Charliego idących w moją stronę z dwoma bukietami czerwonych róż . Jestem pewna , że to spotkanie utkwi mi w głowie bardzo długo…


...................................................................................................................................................................
Podoba wam się ? Mi tak sobie! Dodajcie komentarze :)
Kolejny rozdział w sobotę :)

2 komentarze: